Belgijska-nowe mieszkania SM Student

Duńska, Złotowska, Kostrzewskiego, Belgijska

Moderator: Dorime

Belgijska-nowe mieszkania SM Student

Postprzez Injector » 20 paź 2008, o 14:06

Witam wszystkich mieszkańców osiedla przy Belgijskiej!

Mieszkam w niedawno oddanych do użytku mieszkaniach przy Belgijskiej 17 (na samym dole osiedla). Mieszkam tam zaledwie miesiąc a już mam dość mojego mieszkania :mad:
Chodzi mi o jedną rzecz która baaaardzo obniża komfort mieszkania i radość z własnego M... - FATALNA AKUSTYKA! :mad:
Zdaje sobie sprawę że mieszkanie w bloku to nie dom jednorodzinny ale to co odwaliła spółdzilenia Student przy belgijskiej 17 to juz GRUBA PRZESADA :mad:

Mieszkam na 3 piętrze i niestety słyszę dosłownie prawie każdy dźwięk z mieszkania sąsiadów pode mną. Nie mówię tu o tak oczywistych sprawach jak np. głośna muzyka bo to zawsze będzie słychać. Przesadą jest natomiast że słyszę każdą rozmowę sąsiadów z dołu(nawet nie za głośną), zamykanie drzwi, tupanie, odgłos włączanego pieca gazowego (!), telewizor jak jest głośno, czy odgłos wody lejącej się do wanny. Nie mówiąc już o różnego rodzaju stukaniu, pukaniu , upadku różnych przedmiotów na podłoge itd.-przy czym nie są to odgłosy związane z żadnym remontem ani inymi pracami. I to wszystko z mieszkania pode mną, nawet nie zza ściany obok! W ogóle mam wrażenie że dźwięk po mieszkaniu strasznie się "niesie", słychać charakterystyczny pogłos w całym mieszkaniu.
Aż się boję co się bedzie działo jak się sąsiad wprowadzi za ścianą...

Drugi problem z tym związany to odgłosy dochodzące z klatki schodowej. Tu problem tkwi w fatalnej jakości drzwi wejściowych bądź też ich uszczelnieniu (nie znam się na tym za bardzo).
Chodzi o to że bardzo słychać każdy odgłos z klatki schodowej, zamknięcie drzwi czy rozmowę na klatce nawet piętro lub dwa piętra niżej, trzaśniecię drzwi wejściowych do klatki. Mieszkam na 3 piętrze a słyszę trzaśnięcie drzwi na klatce schodowej na dole :mad: Drzwi wejściowe są tak fatalne że z mieszkań wydostają się wszelkie zapachy np. gotowanego obiadu. Ostatnio sąsiad piętro niżej gotował cebulę, to niestety nie dość że było czuć na całej klatce, to jeszcze smród tej cebuli wdarł się do mojego mieszkania pietro wyżej! To chyba najlepiej świadczy o fatalnej jakości drzwi wejściowych.

W tym co napisałem nie ma naprawdę żadej przesady. Nie jestem jakiś szczególnie wrażliwy na niedogodności związane z mieszkaniem w bloku, poprzednio też mieszkałem w bloku 20 lat ale takich sytuacji jak na belgijskiej nigdy nie pamiętam :mad:

Stąd moje pytanie do Was czy w swoich mieszkaniach spotkaliście się z czymś podobnym czy tylko Belgijska 17 ma takiego pecha?? Jeśli mieliście podobne sytuacje to podzielcie się proszę swoimi doświadczeniami i jak temu wszystkiemu zaradzić. Wygłuszyć sciany? Wymienić drzwi wejściowe? Czy zwrócić się do społdzielni żeby coś z tym zrobiła bo w takich warunkach nie da się mieszkać :mad:

Dzięki z góry za wszelkie opinie
Pozdrawiam
Injector
 
Posty: 2
Dołączył(a): 20 paź 2008, o 12:39

Postprzez onlyou » 21 paź 2008, o 07:54

Trudno mi cokolwiek powiedziec. Ja będę mieszkać za około 3 tygodnie na zlotowskiej ale to nie jest mieszkanie oddane do użytku w tym roku a w 2006. Ale zobaczymy jak będę miała podobne odczucia to razem będziemy coś wymyślać :roll:
Avatar użytkownika
onlyou
 
Posty: 12
Dołączył(a): 23 wrz 2008, o 08:23

Postprzez ajed » 21 paź 2008, o 16:39

Niestety problem nie jest prosty do rozwiązania.
Możesz jednak spróbować wygłuszyć trochę nieszkanie. Sąsiada z dołu wygłuszysz kładąc na podłodze korek, a z boku - wełną mineralną (a potem ściankę G-K na szkielecie stalowym). Tylko, że te rozwiązania są możliwe jak jeszcze nie wykończyłeś mieszkania. W przeciwnym razie bardzo skoczą Ci koszty.
Avatar użytkownika
ajed
 
Posty: 47
Dołączył(a): 15 cze 2007, o 12:30
Lokalizacja: Sudecka

Postprzez dokor » 21 paź 2008, o 21:38

Witam. Ja mieszkam na ul. Belgijskiej (drugie piętro)przeszło trzy lata i nie odczuwam takiego dyskonfortu związanego z hałasem. Jedyne co mi przeszkadz to hałas dochodzący z klatki schodowej, w mieszkaniu właściwie wszystko dobrze słychać co dzieje się na klatce. Pocieszające jest przynajmniej to, ze nie są to wieżowce i ruch na klatce jest niewielki. Za to prawie wcale nie słyszą sąsiadów, oczywiście poza głośniejszą muzyką, ale to jest sporadyczne. Na początku mieszkania tutaj chciałam wyciszyć drzwi wejściowe, ale teraz przyzwyczaiłam się do hałasu dochodzącego z klatki. Życzę przyjemniejszego mieszkania na naszej ulicy i cichszych sąsiadów.
dokor
 
Posty: 1
Dołączył(a): 21 paź 2008, o 21:03

Postprzez Injector » 23 paź 2008, o 12:03

Niestety mieszkanie jest już wykończone, także jeśli chciałbym je wyciszać to wpędzam się niestety w duże koszty :cry:
Sąsiedzi z dołu nie są nawet jakoś przesadnie głośni, słychać po prostu prawie wszystko co się u nich dzieje, nawet jeśli nie zachowują się głośno. Dźwięk jest wprawdzie przytłumiony ale mimo to wyraźnie słyszalny :mad:
Natomiast co do odłosów z klatki schodowej to niestety dźwięki są tak głośne że raczej ciężko będzie się do tego przyzwyczaić. Napewno będę się decydował na wygłuszenie drzwi, lub nawet na ich całkowitą wymianę bo nie mam ochoty słuchać trzaskania drzwiami ani rozmów na klatce nawet piętro niżej. Zastanawiam się tylko czy nie uderzyć w tej sprawie do spółdzielni, żeby na swój koszt wymienili wszystkim drzwi wejściowe bo to nie są normalne warunki do mieszkania :mad: Co radzicie? Czy jest sens walczyć ze spółdzielnią w tej sprawie?
Injector
 
Posty: 2
Dołączył(a): 20 paź 2008, o 12:39

Postprzez ajed » 23 paź 2008, o 17:28

Injector napisał(a):Zastanawiam się tylko czy nie uderzyć w tej sprawie do spółdzielni, żeby na swój koszt wymienili wszystkim drzwi wejściowe bo to nie są normalne warunki do mieszkania :mad: Co radzicie? Czy jest sens walczyć ze spółdzielnią w tej sprawie?


Wszystko zależy od zapisów w umowie. Jeśli w umowie masz określony dokładny typ drzwi, to jesteś bez szans bo je podpisując umowę zgodziłeś się na takie drzwi. Jeśli był tylko ogólny zapis, typu: "drzwi antywłamaniowe marki X" to możesz spróbować. Będzie ciężko, ale masz chociaż jakieś szanse.
Avatar użytkownika
ajed
 
Posty: 47
Dołączył(a): 15 cze 2007, o 12:30
Lokalizacja: Sudecka

Postprzez ona » 25 paź 2008, o 18:45

Odrazu Tobie odpowiadam-nie masz szans na to,aby coś zmienić "w drzwiach", po 2- kwestia "zapachów"- to kwestia wentylacji, zawirowań powietrza(masz rację pisząc o nieprzyjemnych zapachach bo tak jest a nie powinno być). Co do samego mieszkania- Student to naprawdę jedna z najleoszych spółdzielni w Szcz. Nie jest źle za wyjatkiem ulicy Duńskiej czyt.drogi.
pozdr jak masz pytania- zadawaj-orientuje sie co nie co;)

[ Dodano: Sob Paź 25, 2008 19:52 ]
aaaaaaaaaaa..............P.S.
Dopiero zaskoczyłam ,że od niedawna tutaj mieszkasz-czyli masz gwarancję na drzwi- próbuj coś ze Spoldzielnia porozmawiac- ale tak jak juz wczesniej napisalam,raczej na nic to sie zda...a powod jest prosty...WSZYSCY ZAZYCZYLIBY SOBIE WYMIANY DRZWI, a problem polega na tym, ze kazdy z nas musi miec takie same drzwi zamontowane...spiesze sie nie wiem czy zrozumiale napisalam;)przepraszam za literowki
ona
 
Posty: 1
Dołączył(a): 25 paź 2008, o 18:40


Powrót do Warszewo-Stoki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron