Czekamy na boćki

Moderator: Nellie

Re: Ahmedka i mój błąd

Postprzez tanja » 23 mar 2009, o 18:48

Witaj Ahmedko. :) Masz rację-strzeliłam strasznego babola-to fakt i przepraszam za to.Wynikło to jednak nie z niewiedzy ale z pospiechu i fatalnego w skutkach skojarzenia z domostwem człowieka i jego zapachem.Bociany,jak większość ptaków nie mają węchu,ale...wyszło mi jak wyszło.Rzeczą ludzką jest się mylić.Cieszę się,że sprostowałaś mój błąd.
Nie ukrywałam też nigdy,że jestem amatorem a nie ornitologiem,ale pewną wiedzę książkową,internetową a także z różnych podglądów gniazd polskich i zagranicznych posiadam nt bociana białego i czarnego.Mam już 3-sezony za sobą a czwarty przede mną i ciągle coś nowego uczę się z życia bocianów. :)

A teraz moje wątpliwości.Może i w tym temacie wyjaśnisz,jak się sprawy mają?
Odnośnie ingerencji,o ile dobrze pamiętam,można mówić,jak gniazdo jest już zasiedlone.Okres ochronny dotyczy okresu lęgowego,jeśli się nie mylę,a my bocianów jeszcze tu nie mamy.W Niemczech np. do niektórych gniazd bociany powróciły już w lutym,nie mówiąc już o tym iż są takie (m.in.Isny,Lindheim),które w ogóle nie odlatują,a porządki Niemcy w gniazdach robią. :)
W Polsce również.Na przykład w ub.r w Czarnkowie dopiero 29.marca położono ściółkę na nową stalową konstrukcję,na skutek interwencji m.in. użytkowników forum bociany.org trwającą od 10.marca.Na szczęście bociany przyleciały 13.kwietnia. :)
I co Ty na to?
A tak w ogóle to z niecierpliwością czekam na przylot warszewskich bocianów.
Pozdrawiam.
Nadzieja jest tęczą rozpiętą nad burzliwym potokiem życia.
Avatar użytkownika
tanja
 
Posty: 54
Dołączył(a): 2 kwi 2008, o 15:56
Lokalizacja: Szczecin-Os.Majowe

Ustawa o ochronie przyrody

Postprzez Ahmedka » 23 mar 2009, o 20:24

I co Ty na to?
Ciekawa forma podjęcia dyskusji. Rozumiem, że zamierzasz toczyć ze mną jakiś spór. W porządku - jeśli ma to pomóc w poszerzeniu wiedzy. Oczywiście nie Twojej, bo Ty (jak twierdzisz) wiesz bardzo dużo. Więc pozwól, że swoje wypowiedzi (skierowane do Ciebie) będę tu zamieszczać z myślą o innych czytelnikach (którzy czasami są wprowadzani przez Ciebie w błąd).

A teraz moje wątpliwości.Może i w tym temacie wyjaśnisz,jak się sprawy mają?
Odnośnie ingerencji,o ile dobrze pamiętam,można mówić,jak gniazdo jest już zasiedlone.Okres ochronny dotyczy okresu lęgowego,jeśli się nie mylę,a my bocianów jeszcze tu nie mamy.W Niemczech np. do niektórych gniazd bociany powróciły już w lutym,nie mówiąc już o tym iż są takie (m.in.Isny,Lindheim),które w ogóle nie odlatują,a porządki Niemcy w gniazdach robią. :)
W Polsce również.Na przykład w ub.r w Czarnkowie dopiero 29.marca położono ściółkę na nową stalową konstrukcję,na skutek interwencji m.in. użytkowników forum bociany.org trwającą od 10.marca.Na szczęście bociany przyleciały 13.kwietnia. :)
Chętnie zabiorę ponownie głos, by wyjaśnić parę kwestii. Odniosę się do tego, co napisałaś.
Jeśli chodzi o ingerencję, to jestem ciekawa, na jakiej podstawie Ty stwierdzasz, że „można o niej mówić, gdy gniazdo jest zasiedlone”? O ile dobrze pamiętasz? A co pamiętasz? Poczytałaś ustawę o ochronie przyrody? Czy może pamiętasz z jakichś Twoich osobistych doświadczeń? Stwierdzasz, że „okres ochronny dotyczy okresu lęgowego” – na jakiej podstawie? Znasz przepisy? Jesteś fachowcem w tej dziedzinie? Po raz kolejny mówię – przeczytaj ustawę, a dowiesz się, jak prawo określa okres ochronny. Nie można interpretować obowiązującego prawa, jak nam się podoba. Już wspominałam, że na temat prawa i przepisów nie będę się wypowiadać, bo każdy z nas może mieć własne zdanie. My mamy obowiązek go przestrzegać, czy nam się podoba, czy nie.
Pomyśl logicznie, przecież trudno przewidzieć, kiedy w dany region kraju przylecą bociany. Nie można więc tego określić w ustawie. Dlatego jej autorzy zapisali właśnie te terminy. Wyraźnie podano, że nie wolno ingerować w danym okresie w bocianie gniazdo. Przepisy ustawy zawierają ten właśnie termin, bo w Polsce bociany przylatują od marca. Chodzi o to, by nikt nie ingerował w gniazdo, w okresie gdy przebywają bądź mogą przebywać w nim bociany. A swoją drogą, to że ktoś łamie prawo, nie oznacza, że wszyscy mogą to robić. To, że do Niemiec bociany przylatują w lutym (bo przylatują inną trasą – przez Gibraltar) nijak ma się do polskiego prawa, nie ma nic wspólnego z polskimi przepisami. Polska to nie Niemcy (choć może niektórzy by tego chcieli).
Oczywiście, ja nie twierdzę, że nie można i nie należy (czasami) ingerować w gniazdo w okresie lęgowym. Są takie sytuacje, że czasem trzeba nawet to zrobić ze względu na dobro bocianów. Ale należy wtedy uzyskać zgodę odpowiednich władz. Z tego, co się orientuję, to jeśli sytuacja tego wymaga, nie ma większych problemów z uzyskaniem takiej zgody.
A jeśli chodzi o to, że tak późno uporządkowano gniazdo w Czarnkowie, to czego oczekujesz ode mnie? Co mogę sądzić? Jedynie to, że szkoda, że tak późno. Ciekawe, jakby to wyglądało, gdyby podczas tej akcji właśnie przyleciały bociany. Zapewne zostałyby spłoszone przez ludzi przeprowadzających akcję. Takie płoszenie wyraźnie określa ustawa i podlega ono karze. Mnie się jednak wydaje, że organizatorzy tej akcji mieli odpowiednią zgodę na jej przeprowadzenie.
Kończąc, proponuję byś zapoznała się z przepisami, a potem zabierała głos.
Mam też wątpliwości, czy ze zrozumieniem przeczytałaś tekst znajdujący się pod linkiem podanym przez Radka (jeżeli go w ogóle czytałaś), dlatego zacytuję dla Ciebie jeden fragment: „Magdalena Berezowska-Niedźwiedź z Polskiego Towarzystwa Przyjaciół Przyrody "pro Natura", które prowadzi m.in. program ochrony bociana białego i jego siedlisk cieszy się, że warszewianie na razie skupili się na zabezpieczeniu słupa: - Od początku marca do końca września przepisy zabraniają prowadzenia prac ingerujących w samo gniazdo - mówi.” Może ta powyższa wypowiedź spowoduje, że w końcu zrozumiesz, że takie jest prawo! Możesz pisać, co chcesz, krytykować przepisy, ile chcesz, ale ono obowiązuje i już! I nic Ci do tego!
Na szczęście organizatorzy podglądania naszych bocianów to mądrzy ludzie, wierzę, że nie zrobią niczego wbrew prawu. Widać z ich wypowiedzi, że kierują się dobrem bocianów, ale i obowiązującymi przepisami. Życzę im wielu sukcesów i przede wszystkim satysfakcji z podejmowanych działań.
Ahmedka
 
Posty: 3
Dołączył(a): 21 mar 2009, o 19:31
Lokalizacja: Dąbie

Re: Ustawa o ochronie przyrody

Postprzez tanja » 26 mar 2009, o 16:36

Ahmedko-piszesz:
"Ciekawa forma podjęcia dyskusji. Rozumiem, że zamierzasz toczyć ze mną jakiś spór".
Ja naprawdę miałam wątpliwości.Dziękuję za obszerne wyjaśnienie.
Nadzieja jest tęczą rozpiętą nad burzliwym potokiem życia.
Avatar użytkownika
tanja
 
Posty: 54
Dołączył(a): 2 kwi 2008, o 15:56
Lokalizacja: Szczecin-Os.Majowe

Re: Czekamy na boćki

Postprzez dablju pi » 28 mar 2009, o 22:40

A może Panie przeniosłyby wymianę poglądów na pw?
Avatar użytkownika
dablju pi
 
Posty: 44
Dołączył(a): 3 sie 2005, o 13:04
Lokalizacja: Dzierżonia

Re: Czekamy na boćki

Postprzez elajola » 31 mar 2009, o 16:51

już jest

16:46

Obrazek

Obrazek
elajola
 
Posty: 3
Dołączył(a): 24 mar 2009, o 10:31

Poprzednia strona

Powrót do Bociany 2009

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron